Jestem zakochana w warszawskim Muranowie. Patologicznie. Historycznie. To moja część Warszawy. Mam też inne miłostki. Jedną z nich jest jidysz. Nie. Nie wymarł 🙂

Z tej mojej fascynacji zaczynam cykl „po żydowsku”. Ale nie będzie nudno. Obiecuję.

Zaczniemy muzycznie. W dwóch klimatach.

 

 

A tu na jidysz trzeba troszkę poczekać 🙂