Czy marzycie o tym, żeby pokazać waszemu dziecku kosmos albo zwierzęta na sawannie i uważacie, że zdjęcia albo filmik na YouTube to trochę mało? Dla techologicznych geeków stworzono gogle ViewMaster, które pozwalają poczuć się jakbyśmy byli na miejscu!

20161007_173259

Gogle, jak każdy produkt tego typu, składa się z części, w którą wkładamy telefon, okulary do patrzenia i spinającą to obudowę. Zaplanowane zostały zarówno dla użytkowników telefonów typu Samsung Galaxy jak i posiadaczy Iphona (w pudełku jest dodatkowa szyna umożliwiająca trzymanie tego telefonu). Tak naprawdę każda komórka, która może pobrać aplikację producenta jest odpowiednia do wykorzystania.

Wraz z czerwonymi googlami (ciężko je zgubić) dostajemy również pierwszy krążek, który umożliwia oglądanie obrazków w AG czyli augumented reality. Spoglądając na krążek widzimy trójwymiarowe obiekty. Poza tym, bez krążka, gogle umożliwiają nam korzystanie z VR czyli wirtualnej rzeczywistości. Możemy pobrać jedną z kilku aplikacji, między innymi o zwierzętach, kosmosie albo zabytkach i miastach i pozwolić naszemu dziecku przenieść się w niesamowity świat. Mamy wrażenie, że jesteśmy otoczeni np. gwiazdami i kosmosem, ponieważ gdzie się nie obrócimy mamy możliwość oglądania zaprezentowanego świata w 360 stopniach.

Bardzo ważne jest, aby pamiętać, że takie oglądanie przy pomocy gogli może uszkodzić wzrok dziecka, dlatego nie zaleca się tej zabawki dla szkrabów mniejszych niż sześć lat. Tak, jak z komputerem czy telewizorem powinniśmy pamiętać, że długotrawała zabawa goglami może zaszkodzić dziecku. Z myślą o tym, projekt urządzenia nie zakłada uchwytu na głowę (tak jak w modelach dla dorosłych) – aby bawić się okularami dziecko musi trzymać je w rękach, dzięki czemu są większe szanse, że będzie sobie robiło przerwy. Czyli bez rodzica na bank się nie obejdzie…

Samo urządzenie spokojnie nadaje się do korzystania nie tylko przez najmłodszych, ale również dorosłych, którzy też będą się świetnie bawili. Solidny plastik zaplanowany był na to, że zabawka może wylądować na podłodze, a umieszczony w środku telefon powinien taki upadek przeżyć. Uczulam również, że zafascynowane dziecko może chcieć się poruszać w goglach po pokoju, co może skończyć się nieszczęśliwym wypadkiem spotkania się z jakimś meblem czy ścianą, dlatego musimy albo dziecko posadzić albo zadbać o jego bezpieczeństwo. Gogle uderzenie przeżyją, ale narażajmy naszych pociech.

Do zestawu gogli można dokupić jeden z zestawów krązków. Jeśli nie jesteśmy gotowi na zakup dodatkowych światów, możemy również korzystać z aplikacji VR dostępnych w Google Play czy iStorze. Samo uruchomienie zabawki jest dość proste – rozpakowujemy urządzenie, otwieramy, wsadzamy telefon, na którym mamy uruchomioną aplikację i gotowe! Zaletą gogli jest również posiadanie przycisku, dzięki czemu możemy wchodzić w interakcje z aplikacją w telefonie.

Dla dzieci uruchamianie aplikacji i pierwsze chwile w nowej rzeczywistości mogą być wyzwaniem (np. problem z patrzeniem na krążek tak, aby zobaczyć obiekty), ale z czasem zabawa staje się przednia i nie mają problemów.

Ze względu na edukacyjny aspekt, zabawka zdecydowanie wnosi dużo wartości, a możliwość wykorzystania, nie tylko do oglądania kompatybilnych światów, pozwala na naprawdę rozległe wykorzystanie tak przez dzieci, jak i dorosłych. Szczególnie, że VR dopiero powoli się rozwija i będzie coraz więcej aplikacji, filmów i rozwiązań dla tego typu urządzeń.

Dla technologicznych geeków – must have 🙂