Kiedyś robiłam wszytko, prałam, sprzątałam, z podłogi można było jeść. Kot miał karmę za 100zł, więc przynajmniej teoretycznie jadł jak król. Pauzrki u weterynarza, a ja do SPA.
Teraz jestem leniwa. Leniwa, ale z mózgiem.

1. Nie sprzątam- zamawiam na pozamiatane.pl- nie wstydzę się, ogarniają dobrze. Przy okazji odkryłam, że przed przyjściem kogoś do sprzątania… też trzeba posprzątać- ironia losu, co?
2. Wykorzystuję dzieci. Tak, praca nieletnich jest zakazana, ale obowiązki ich nie ominą. Tekst poparty wiedzą prawniczą pani Adwokat Adrianny Arabskiej. TAK, MOŻNA ZAGANIAĆ DO ROBOTY! I są na to przepisy 😛

Co oznacza, że:
*wkłada posegregowane pranie
*wiesza w/w
*ogarnia temat zmywarki
*odkurza
*załatwia temat kuwety

3. Zapraszam dalszych znajomych TYLKO i wyłącznie po wizycie pani, która sprząta. Wniosek? Zaprzyjaźniam się szybko. Tak… przy drugiej wizycie.

4. W temacie kotów pozostaję biernie bezradna- licząc na chłopa.
5. W temacie komputerów zaprzyjaźniłam się tak dawno, że nawet nie mogę stwierdzić, że to wybitnie przemyślałam. :*
6. Kupuję rzeczy, których nie muszę prasować. Taktyka przemyślana, ale nie ukrywajmy, jest kilka rzeczy, które niestety wymagają tego typu troski.
Moja porada: Pod deskę do prasowania podłóż folię aluminiową. 1/2 czasu mniej natę zabawę!
7. Nie noszę w domu okularów. Mniej widzę, lepiej żyję.
8. Często wychodzę z domu, co doskonale wpływa na moją psychikę.
9. Owady latające wyłapują koty- to ich wkład w życie rodziny.
10. O zaginione przedmioty podejrzewam wszystkich prócz siebie. Wszak odkładanie na miejsce to moja mocna strona.

Amen.