Generalnie jestem wrogiem czapek. Moja zangielszczona koleżanka przekonała mnie do odczapiania się. Oczywista w ramach zdrowego rozsądku, bo jak jest zimno, to jest zimno i basta. Przekonałam się również, że czapka jest niezwykle mocno wpisana w polskie panie, które mijając odczapionego malucha zawsze zaatakują wyrodną matkę. Znalazłam jednak tak ładne czapki, że chyba nawet zangielszczona da się przekonać… zobaczymy 🙂 Snazzybeans do odnalezienia na Etsy.