W sobotni poranek przed Blog Forum Gdańsk udało nam się trafić jeszcze na miłe spotkanie z zaprzyjaźnionymi mamami blogerkami.

Czekało nas spotkanie z ekspertką, która opowiedziała nam trochę o śnie maluchów. Kompletnie się nie zgadzałyśmy. Dowiedziałam się nawet, że moje dziecko ma koszmary senne,  z którymi nic nie da się zrobić i mogą występować do 8 r.ż.
O nie! Liczę na to, że to li wyłącznie kwestia zębów.
Mam nadzieję, że kolejnym razem uda nam się porozmawiać z panią psycholog nie tylko o tym, jak mikromalucha ułożyć do snu, ale o samej higienie spania, bo ten temat jest dla mnie wyjątkowo ciekawy.
Rozbawił mnie też, już flagowy element, czyli test pieluch. Wprawne oko mam szybko rozpoznało pieluchę konkurencji 😛
I teścik z balonikiem pokazał, że czasem moczyłam młodemu tyłek. 😛
Ale o tym sza!
Skoro spadły na mnie tego dnia tragiczne wieści o koszmarach sennych, było mi tym bardziej miło wyruszyć z dziewczynami do Flaming & co.
Czasem stresy należy zajeść.
I w tym miłym otoczeniu z przemiłymi mamami i ojcami sympatycznie spędziliśmy popołudnie. A potem? A potem to już tylko wspólna droga w kierunku Gdańska. 🙂