Co kupisz?
Tak, lalkę Barbie. Wzrok Ciebie nie myli. A o co chodzi z podsłuchem?
HA!
Teraz, gdy Twoje dziecko będzie rozmawiało z Hello Barbie to nie będzie tylko mówić do lalki. Będzie rozmawiać z międzynarodową korporacją. Kupując lalkę korzystamy z aplikacji, która pozwala szpiegować nasze dziecko, słyszeć rozmowy w tle, w domu. Dobrowolnie wstawimy do własnego domu podsłuch. Oczywiście wszytko pod przykrywką tego, że dzieci pragną rozmawiać ze swoimi lalkami.

Dziecko to też konsument. Jego piękne oczy potrafią zajrzeć głęboko do kieszeni rodziców.  Teraz marzenia, sekrety będą wysyłane przez Wi-Fi do chmury, a tam przechowywane i analizowane. Będzie wiadomo, co dziecko lubi, a czego nie. Jego sekretny świat zostanie w pełni wykorzystany do celów marketingowych. Bo nie wątpię, że lalka może dziecku podpowiedzieć, które z kolejnych produktów firmy należy zakupić.

Lalka nie weszła do masowej produkcji. Dopiero ją zaprezentowano. Oczywiście pozostaje liczyć na rozsądek firmy i rodziców. Nie, nie polecam. Nie kupiłabym.

Tak, lubię/lubiłam lalki Barbie. Ale moja Barbie nigdy się nikomu nie wygadała.

Sugerowana cena podsłuchu: $74.99