Po pierwsze muszę posypać głowę popiołem. Nie wierzyłam. Informację prasową przeczytałam i do kosza- dawno temu. Jakaś pani coś bardzo chciała w temacie… odwarknęłam. Ja wiem, może to był zły czas i tyle?
Generalnie nie wierzyłam w coś, co się składa i mam do tego wlać wodę! I na diabła składać?
Skąd u mnie zmiana?
1. zmieniły się warunki lokalowe.
2. szukałam wanny z korkiem, bo mój kręgosłup nie jest już taki młody 🙂
3. łączy się z 1. nie mam już tyle miejsca, choć niby lokal większy.
No samo życie.Zatem szanowni dystrybutorzy i PRowcy: Przepraszam nie doceniłam produktu, który jest … genialny.
Minusy:
1. T. szybko z niej wyrasta i bez wkładki, dzięki której wystaje do góry, byłby kłopot.
2. patrz punkt 1.
a poważnie, to niestety, minusem jest cena.

Polecam stawiać na pralce 🙂 Widzę też, że dystrybutor zakończyć handlowanie tym asortymentem. Mam nadzieję, że to nie koniec dla Flexi Bath w Polsce.

Nauczka dla mnie? Nie warczeć.